Czekoladowo – czyli kilka ciekawostek o naszym ulubionym smakołyku.

Czekoladowe szaleństwo studniówkowe i romantyczne, słodkie wieczory walentynek za nami. Oczywiście czekolady nigdy dość, dlatego przygotowaliśmy dla Was kilka ciekawostek i przydatnych informacji o czekoladzie, by uprzyjemnić Wam te wciąż mroźne dni i nastroić na nadchodzącą wiosnę.

Jak wiadomo, czekoladę wytwarza się z ziaren kakaowca. Ta roślina oryginalnie rośnie w Ameryce Południowej. W dawnych czasach Aztekowie używali ziaren jako waluty, wymieniali ziarna w różnych ilościach, lecz na sztuki, nie na kilogramy. Aztekom zawdzięczamy też nazwę „czekolada”. To słowo pochodzi od azteckiego „Xocolatl”, co dosłownie oznacza „gorzka woda”.
W epoce wielkich odkryć geograficznych, na lud Azteków natknął się Krzysztof Kolumb, który sprowadził ziarna kakaowca do Europy. Zaprezentował je hiszpańskiemu królowi Ferdynandowi i królowej Isabelle, jednak nie spotkał się z ich aprobatą. Uznali, że czekolada to wymysł dzikich plemion. Mimo to, czekolada zyskała na popularności i stała się częścią życia każdego z nas.

Dlaczego czekolada jest taka fajna? Przede wszystkim poprawia humor, a jej zapach sprawia, że nasze fale mózgowe powodują uczucie relaksu. To dlatego podczas II Wojny Światowej zaopatrywano żołnierzy w czekoladę. Problematyczna była tabliczka, która roztapiała się, dlatego wymyślono coś, co obecnie znamy jako M&M’s, czyli czekoladowe drażetki. Mają one też wersję z orzeszkiem w środku. Bakalie są świetnym dodatkiem do czekolady, co zaowocowało ty, że producenci czekolady zużywają aż 40% światowego zapotrzebowania na migdały i 20% na orzeszki ziemne.
Skoro żołnierzom dawano czekoladę na poprawę samopoczucia, tak samo postąpiono z astronautami. Na pokładzie każdego statku kosmicznego musi znaleźć się ten smakołyk.

Mówi się też, że czekolada była też pomocna przy wynalezieniu mikrofalówki. Podczas wojny naukowcy sprawdzali urządzenia do wykrywania radarów. Jeden z nich, Percy Spencer, miał w kieszeni tabliczkę czekolady, która roztopiła się pod wpływem fal elektromagnetycznych. Dzięki temu już w 1947 roku na rynku pojawiła się pierwsza kuchenka mikrofalowa.

I jak, myśl o czekoladzie poprawiła Wam humor? To teraz czas, by endorfiny zadziałały na prawdę, więc sięgnijcie po coś czekoladowego! Jakoś dotrwamy do wiosny. 😉

chocolate-2224998_960_720

Styczeń, czyli studniówka 2018!

Witamy wszystkich w zupełnie nowym 2018 roku! Mamy styczeń, czyli miesiąc studniówek. O tej jedynej w swoim rodzaju imprezie niejedna licealistka bądź licealista myśli już w pierwszej klasie. Wiele z amerykańskich filmów ma swój finał na tak zwanym „promie”. Wszyscy znamy ten schemat, wstydliwy chłopak zaprasza na bal najpiękniejszą dziewczynę w szkole, w której się podkochuje, ona jednak mu odmawia. Wieczorem pod jej dom wraz z kwiecistą bransoletką podjeżdża jej chłopak, kapitan drużyny futbolowej, ona schodzi w pięknej sukni po schodach, wsiadają do auta i wchodzą na imprezę. Na miejscu on podrywa jej przyjaciółkę, zostają nakryci. Wtedy do akcji wkracza zakochany skromny chłopak i poprawia swojej ukochanej humor, tańczą do rana i tak zdobywa jej serce!

Kto nie marzył o takiej miłosnej historii w liceum? W Polsce jest bardzo podobnie, tylko dochodzi tradycyjny polonez. Dziewczyny wybierają sukienki już w wakacje. Ostatnie trendy mówią o sukienkach zwiewnych i falbaniastych, w stylu hippie. Dodatkowo modne są długie rękawy i brak dekoltu oraz różne tekstury materiałów jak welur czy koronka. Kolor powinien być stonowany, w odcieniach szarości, czerni, granatu i ciemnej zieleni.
Gdy już się wyszykujemy i zaprosimy chłopaka czy dziewczynę, pozostaje tylko świetnie się bawić!

Studniówka to nie tylko tańce, ale też pyszne jedzenie. Nieodłącznym jej elementem już od lat są fontanny z czekolady. Duże, małe, z mleczną czekoladą, z truskawkową, białą lub deserową. Do tego świeże owoce, ciasteczka i inne pyszności! Kto się oprze tej słodkiej pokusie?
Fontanny z czekolady na studniówkach są też świetną atrakcją. Wyglądają obłędnie w towarzystwie eleganckiego wystroju oraz pięknych sukienek i garniturów. To idealny deser, który wyzwoli w Was endorfiny potrzebne na 100 dni przed maturą. Odstresuje Was, dlatego nie ograniczajcie się. Jedzcie czekoladę i inne pyszności. Tańczcie, aż nie rozbolą Was nogi i dopóki muzyka nie przestanie grać!

chocolate-fountain-2433975_960_720